Strona główna Kontakt Newsletter Ogłoszenia Listy
Z ostatniej chwili
niedziela, 20 maja 2012 r.
imieniny obchodzą: Bernardyn, Krystyna
Kalendarz
Maj 2012
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
dalej
Sonda

Czy Twoim zdaniem Myszków jest miastem przyjaznym dla inwestorów?

archiwum

CO DALEJ Z SANIKO?

Strona główna » Gospodarka » CO DALEJ Z SANIKO?

wielkość tekstu:A | A | A

Nad miejską spółką kłębią się ostatnio czarne chmury i zanosi się na burzę. Firma zajmująca się dotychczas między innymi śmieciami, komunikacją miejska (przez 26 lat), usługami pogrzebowymi, schroniskiem dla psów, czy zielenią miejską - w ciągu paru miesięcy straciła podstawy swojego bytu. 

Od czasu gdy na czele spółki burmistrz Włodzimierz Żak postawił swojego kolegę Sławomira Janasa – w firmie zaczęło się dziwnie dziać. Okazało się, ze spółka traciła możliwość zarabiania na kolejnych polach działalności. Do historii przejdzie oferta złożona przez prezesa Janasa w przetargu organizowanym przez Urząd Miasta na wykonywanie usług komunikacji miejskiej w Myszkowie. Oferta SANiKO została złożona na kwotę wyższą niż suma zagwarantowana przez organizatora przetargu, co z góry skazywało ją na porażkę. Czy prezes o tym nie wiedział? Czy może zagrał vabank, licząc że nikt inny nie przystąpi do gry, a wtedy on sam wynegocjuje umowę z burmistrzem. Stało się jednak inaczej. Przetarg wygrał prywatny przedsiębiorca składając ofertę na tym samym poziomie na jakim SANiKO świadczyło usługi przez ostatnie lata.
SANiKO nie podjęło w ubiegłym roku żadnych działań nastawionych na rozwój. Nie przystąpiło do budowy schroniska, mimo posiadania stosownego terenu i dokumentacji. Za sukces Janasa można uznać wyciagnięcie pół miliona z miejskiej kasy bez przedstawienia jakichkolwiek planów na rozwój firmy. Plon ponad półrocznego zarządzania spółką to pogorszenie jej sytuacji                    i pozbawienie wielu osób pracy.
KIM JEST SŁAWOMIR JANAS?
 Sławomir Janas – 55 latek od lat związany ze środowiskiem myszkowskiej PO - musiał się pożegnać ze spółka miejską pod wpływem negatywnego osądu opinii publicznej . Być może za jakiś czas znowu ujrzymy go jak z podobnym „poświeceniem” będzie uzdrawiał kolejną budżetową jednostkę. Może tym razem z lepszym skutkiem.
W młodości Janas imał się różnych zajęć. Między innymi prowadził bar o wdzięcznej nazwie Bambus . Ponoć w połowie lat 80-tych przebywał w USA. Młodszym czytelnikom z kronikarskiego obowiązku przypominamy, że w czasach komunizmu paszportu na wszystkie kraje świata, czyli umożliwiającego wyjazd na tzw. Zachód nie dostawał wtedy „byle kto”. Można w tym miejscu jedynie wyrazić uznanie naszemu bohaterowi za skuteczność w zdobyciu tego cennego dokumentu.   Po 50-tce zdobył upragniony tytuł magistra.
SM "MYSTAL"
Gdy przyszła nowa Polska- już ta całkiem demokratyczna , a nie tylko ludowo demokratyczna –Janas  wziął swój los w swoje ręce. Zaczął pracę przy budowie w Polsce niemieckiej sieci dyskontów PLUS. Gdy stracił tą posadę, został prezesem spółdzielni mieszkaniowej „Mystal”. I tu na dobre rozwinął skrzydła . Rozwijał je przez wiele lat, współpracując z niczego ponoć  nie podejrzewającymi członkami ówczesnej rady nadzorczej spółdzielni (w obecnym składzie rady zasiada nadal dwoje z nich: Magdalena Łozińska i Michał Cisowski- żonę tego ostatniego zatrudnił Janas w spółdzielni). Po paru latach coś jednak przestało  im pasować w rachunkach. Gdy im się w końcu przyjrzeli  okazało się, że w spółdzielni przez parę lat nie prowadzono nawet ksiąg rachunkowych.  I zaufanie do prezesa Janasa prysło jak bańka mydlana. Wszystko wyszło na jaw podczas lustracji jaka była przeprowadzona w spółdzielni w 2009 r.
(Efekty pracy prezesa Janasa w spółdzielni są obecnie badane pod nadzorem prokuratury okręgowej w Częstochowie).
I tu przygasła szczęśliwa gwiazda Janasa. Ale tylko na krótko.
Wkrótce został likwidatorem Zakładów Naprawy Sprzętu Medycznego w Bytomiu – zakładu budżetowego stanowiącego jednostkę organizacyjna Samorządu Województwa Śląskiego.
Po zwycięskich dla PO wyborach samorządowych 2010r. nowy burmistrz Żak zaczął urządzać miasto „po swojemu”.    Tzn.  DLA SWOICH.   A kogo tu uznać za swojego jak nie Janasa.
Po pożegnaniu poprzedniego prezesa SANIKO , Żak postawił przed Janasem tyleż trudne, co ambitne zadanie uzdrowienia sytuacji w spółce SANiKO.
Na koniec parę słów na temat działalności samorządowej Janasa.
W kadencji 2002-2006 był radnym z listy SLD-Unii Pracy. Nie przeszkadzało mu to wspierać ówczesnego burmistrza – Leona Okraski, prywatnie wieloletniego przyjaciela.
W kadencji 2006-2010 Janas  został szefem klubu PO-Przyszłość czyli klubu, który praktycznie wraz z częścią SLD faktycznie rządził w radzie miasta. Został też przewodniczącym komisji finansów. Zasłynął wówczas kilkoma stwierdzeniami i pomysłami:
- stwierdzeniem na jednej z sesji rady miasta, że radny może kłamać;
- storpedowaniem budowy boiska na terenie osiedla Wierzchowina( mimo iż udało się zebrać około    tysiąca podpisów popierających tą inicjatywę)
- podjęciem wraz z kolegami z PO i SLD kuriozalnej uchwały w konsekwencji której miasto zrezygnowało   z  666 tysięcy złotych dotacji przeznaczonej na budowę Orlika na stadionie miejskim; w efekcie pieniądze dostały się małej Gminie Mykanów pod Częstochową ku radości wszystkich tamtejszych radnych i mieszkańców, nie tylko kibiców)
- storpedowaniem wraz z kolegami z PO i SLD pomysłu poprzedniego burmistrza na przebudowę centrum miasta- ulicy 3 Maja.
Choć ten ostatni pomysł zgodnie z przewidywaniami odchodzącego w 2010r. burmistrza musi być    w końcu zrealizowany. Nastąpi to jak się zdaje już w 2012r. Szkoda tylko, że Myszków musiał czekać dwa lata na realizację tego zadania.
 Co jeszcze będzie udziałem Myszkowa dzięki inwencji Janasa i jego protektorów? Czas pokaże. Patrzmy uważnie. Szkoda tylko, że cierpią na tym zwykli ludzie, mieszkańcy Myszkowa np. wieloletni pracownicy SANiKO.
 
 

czytano: 847 razy

źródło: Myszków 24.info

Nowi nadzorcy w SANiKO

Z początkiem marca burmistrz Żak dokonał zmian w składzie osobowym rady nadzorczej w spółce SANiKO. Powołani przez niego nadzorcy to Zenon Ludwikowski, który bez powodzenia ...
dalej

Wasze komentarze


wszystkich komentarzy: 10

  • smutna data dodania: 2012-02-02 20:58:26

    :-(, :-(

  • rodowity myszkowianin data dodania: 2012-02-02 20:41:59

    Popatrzcie w jakim kraju przyszło nam żyć. Każdy patrzy by się tylko nachapać. Grunt to być przy korycie. Kwalifikacje na stanowisko to: kolega, znajomy, ciotka, wujek itp. żenada. Ciekawy jestem jak teraz burmistrz się czuje. W końcu to on powołał takiego specjalistę. Razem z radą wpompowali 500tys w spółkę. I my mieszkańcy Myszkowa pytamy co dalej???

  • bezrobotny data dodania: 2012-02-01 21:34:32

    No właśnie...I co dalej z SANiKo...? echh szkoda gadać

  • Wild Man Blues data dodania: 2012-02-01 15:34:11

    Ja jestem ciekaw na co poszło te 500tys zł, które Miasto włożyło w Saniko w ubiegłym roku.

  • black and white data dodania: 2012-01-30 14:10:20

    Po co burmistrzowi komunikacja miejska, i tak nią nie jeździ, nie stoi na zapyziałych przystankach. Ale za to w urzędzie jest nowa bryka za 70 tys. to się nazywają... oszczędności.

  • no name data dodania: 2012-01-30 13:52:25

    Brawo, tak dalej trzymać, nie ma pracy, nie ma perspektyw. witaj Irlandio.....

  • Nieoceniający data dodania: 2012-01-28 19:30:22

    OK. Może i pan Janas się nie popisał, ale nie nam oceniać. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to choć zajmował eksponowane stanowiska, to w swoich działaniach nie mógł być aż tak suwerenny. Przecież podlegał nadzorowi, miał swoich zwierzchników. Na moje oko to póki nie robiono szumu to było ok, a jak coś poszło nie tak,to od razu każdy umywa ręce. Nie twierdzę,że S. Janas to kozioł ofiarny, ale nie sądzę, by o jego działaniach nie wiedzieli przełożeni.....

  • żywiciel rodziny data dodania: 2012-01-27 18:13:20

    Zarówno to co dzieje się w naszym mieście jak i w kraju naprawdę przeraża. Aż strach wychowywać tu dzieci. Ba!!! strach mieć dzieci,bieda, a wszystko kosztuje....

  • Pitbull data dodania: 2012-01-25 19:25:36

    No i co sie wielkiego stało. Saniko to nie pierwsze i nie ostatnia firma co splajtuje. Słyszałem, że niedawno w Sokpolu też poleciała na bruk trochę ludzi i co? A ze radny zaradny upakował w robocie, którą nadzoruje swoja zone, to normalne.

  • świstak data dodania: 2012-01-25 11:54:21

    prztaczając cytat jednej z kultowych polskich komedii "Poszukiwany, poszukiwana" ...'mój mąż jest z zawodu ..dyrektorem' to chyba najlepiej płętuje cały artykuł,

Strona głównaDrukuj dokument
Myszków24.info to Jurajski Portal Informacyjny oferujący Informacje, aktualności, sport, turystyka, kultura, gospodarka. Skuteczna reklama, bezpłatne ogłoszenia drobne, ciekawe zdjęcia i filmy.